Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Denver Nuggets. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Denver Nuggets. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 września 2016

NBA: Podsumowanie Sezonu 2015/2016: Northwest Division

Po krótkim - ale jakże cudownym urlopie wracam ze słowem pisanym by dokończyć podsumowanie poprzedniego sezonu. 

Dziś pakujemy walizki i lecimy na Zachód. Nie będzie to jednak powtórka z "plażingu" jaki miał miejsce podczas pobytu w słonecznej dywizji Pacyfiku. Sprawa robi się poważna i teraz zakładamy kożuchy, dwie pary gaci, czapkę uszatkę i przyjmujemy od tubylców każdą porcję samogonu jaki będą nam wręczać. 

Dziś zabawimy się Trapera, który by uchronić się przed Grzmotem burzy skrył się w kopalni Samorodków gdzie młode Wilki wyły melodie znane z Jazzowych standardów.

Dosyć już czerstwych tekstów i przechodzimy do konkretów...


sobota, 12 września 2015

Denver Nuggets: Nalewka malinowa

Prześlicznej urody chłopczyk prosto z Włoch trzęsie całym EuroBasketem. Słynący z podatności na kontuzję skrzydłowy Squadra Azzurra - Danilo Gallonari - przeżywa ponowy rozkwit formy towarzyszący potyczką najlepszych drużyn na starym kontynencie. 

Nie jest to dobra wiadomość dla malkontentów, którzy na wieść o jego nowym kontrakcie zapluli monitory ze złości i rozpalili swoje klawiatury do czerwoności pisząc w internecie kąśliwe komentarze na jego temat oraz całego Denver. 

Prawda jest taka, że Bryłki nie są w cale stracone jeżeli chodzi o bitwę na Zachodzie. Wiadomo, że nie zagrożą supremacji niektórych drużyn, jednak dzięki tak grającemu Gallo i kilku dodatkowych smaczkach, nie ma co ich spisywać na straty. 


środa, 5 sierpnia 2015

Denver Nuggets: Podsumowanie sezonu 2014-2015

Kiedy pomyślę o poprzednim sezonie w wykonaniu ekipy z Kolorado nasuwa mi się na myśl scena z pewnego westernu, w którym podróżnicy i poszukiwacze złota przybywają do miasteczka, które jest położone nieopodal bardzo bogatych złóż złotego kruszcu.

Koledzy w telegramach i listach przedstawiali im prawdziwe "Eldorado" natomiast po przybyciu do miasteczka dostali obraz nędzy i rozpaczy. Bród i smród na ulicach, chrzczona whiskey w spelunach aspirujących do miana saloonów. Damy lekkich obyczajów nie dość, że stare to jeszcze zarażone nieznanymi jeszcze wówczas medycynie chorobami. Brak służb porządkowych doprowadził do terroru i zorganizowanej przestępczości. Brak miejsc do spania i duża konkurencja przy płukaniu dobroci. 

Dziki kraj i dzikie miasto.

Na to wszystko spoglądał nieoficjalny burmistrz Brian Shaw, który robił za pozoranta. Referencję wystawił mu inny, bardziej utytułowany burmistrz, i tak Brian prześlizgiwał się już 2 rok kadencji. 

Nagle odnaleźli się właściciele skrawka ziemi, na której powstało to miasto. Wyrzucili z hukiem biednego Briana i na jego miejsce zatrudnili starego poczciwego Melvina Hunta - kowala - którego każdy w tej zapomnianej przez Boga głuszy szanował. Ale było już za późno.

Najbardziej szkoda tych bryłek w składzie. Szalony osadnik - George Karl - nawet z kamienia potrafił zrobić złoty samorodek. Shaw mają do dyspozycji opłukane i wypolerowane kamienie nie był w stanie zrobić z nimi nic. Tylko stał i się patrzył jak obrastają kurzem i pleśnią...


środa, 29 kwietnia 2015

Scott Brooks opuścił lokal

Niestety przeziębnie pozbawiło mnie możliwości pisania regularnie, ale teraz jest już lepiej i zamierzam wrócić do stałego cyklu publikacji swoich przemyśleń na temat koszykówki zza oceanu.

Pierwszą sprawą której chciałbym się przyjrzeć jest zwolnienie ze stanowiska głównego szkoleniowca Oklahomy City Thunder - Scotta Brooksa. Ulga niektórych kibiców była tak wielka, że w chwili publikacji oświadczenia Sama Presti'ego o podziękowaniu trenerowi za współpracę ich błogie westchnienie rozniosło się echem po całym świecie i wszystkie waśnie i niesnaski poszły w niepamięć na te 5 sekund. 

Inni natomiast uważają sprawę za obrazoburczą, gdyż po takich osiągnięciach których dokonał z drużyną nie należało się go pozbywać, tylko dalej trwać w tym stanie totalnego zawieszenia i cieszyć się z posiadania mocarnej drużyny. 

Gdzie leży prawda? 


piątek, 14 listopada 2014

Źle się dzieje w stanie górskim

Sezon 2012-2013 był dla "Bryłek" bardzo udany, a patrząc na aspekt historyczny nawet fenomenalny. Bilans 57-25 to pierwsze tak wysokie osiągnięcie w historii organizacji. Dało im to 3 miejsce na wschodzie i wieściło wizję świetlanej przyszłości. George Karl ułożył miły dla oka system napędzany szybkością Ty Lawsona, wszechstronnością Andre Iguadali, atlantyzmem Kennetha Farieda, celnością Danilo Gallinariego, doświadczeniem Andre Millera oraz wsparciem ławki rezerwowych. Dało mu to tytuł trenera roku. Nie pozostało nic innego jak rozpocząć walkę w rozgrywkach posezonowych.


W PO spotkali się z Golden State Wariors, którzy odprawili ich w serii 4-2. Zarząd postanowił zwolnić Karla, co wywołało szok w środowisku koszykarskim. Drugim ciosem było odejście Andre Iguodali do GSW na zasadzie "nie możesz ich poknać - przyłącz się do nich"