Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phoenix Suns. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phoenix Suns. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 sierpnia 2016

NBA: Podsumowanie Sezonu 2015/2016: Pacific Division

Za oknem pada więc trzeba wprowadzić trochę słońca do naszego życia. 

Zatem wybieramy się w podróż do (chyba) najcieplejszej dywizji spośród wszystkich jakie występują w NBA. Słońce, plaża, zimne drinki, romantyczne zachody słońca, głupota, kontuzje, klątwy, mistrzostwa, rekordy, pożegnania oraz niezbadane prerie Arizony.

To wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w dywizji Pacyfiku, na obraz której zapraszam poniżej. 

Najpierw jednak pytanie z kategorii tych ważnych: jak wsadzę sobie do szklanki whisky malutką parasolkę to liczy się to jako drink czy nie? Chciałbym dać się ponieść klimatowi - stąd to pytanie...


sobota, 23 kwietnia 2016

NBA: Zmiany w generalicji

Nasi gladiatorzy walczą na śmierć i życie w Stanach Ameryki Zjednoczonej. Jak na razie wszystkie pojedynki są jednostronne z drobnymi przebłyskami na sąsiednim froncie. 

Żeby nie skłamać to ciekawiej się dzieje u tych, którzy na poborze do armii dostali kategorię "D". Pokolenie wychowane bez smartfonów, rurek i instagramów wie o czym pisze. Reszta musi przeczytać na Wikipedii. Chyba, że teraz też jest pobór do wojska? Selfie z doktorem, który trzymał was za jaja lateksową rękawiczką zawsze cool. #Macanko 

Ale miało być o NBA. Niektóre kompanie robią nabór na generałów. Nie "Generałów Parkietów" bo takich zostało 2(?) w całej lidze. Generałów dobrze prezentujących się garniturach i prowadzących swoich żołnierzy w największy ogień nieprzyjacielski. Sprytnych taktyków, wielkich motywatorów oraz ikon do naśladowania. 

Jedne wojska działają szybciej jak to się mówi "z partyzanta". Inne planują, liczą i kalkulują. Może to ich kosztować posiadanie dobrych fachowców. 

Jak na razie 4 ekipy wymieniły głównodowodzących na pierwszej linii frontu...


sobota, 20 lutego 2016

NBA: Trade Deadline 2015/2016 podsumowanie

Nawet nie wiem czy opłaca się rozgrzewać blog dla tych kilku wymian, które po głębszym zastanowieniu nie mają większego wpływu na to co się będzie dziać na samym szczycie łańcucha pokarmowego NBA.

Grupa pościgowa odrobinę się wzmocniła i poszło kilka niezłych wałków. To co zrobił Stan dla Detroit w Polsce doczekałoby się kilku komisji śledczych.

Nie ma co przedłużać. Zacznę od tego co się działo na początku tygodnia, a później przejdę do tego co miało miejsce w czwartek.

F5 na klawiaturze mógł odpocząć w tym roku...



wtorek, 9 lutego 2016

NBA: Szczęśliwej drogi już czas...

Wczoraj świat obiegła smutna informacja o zwolnieniu Dereka Fishera z funkcji głównego szkoleniowca New York Knicks. Fani (w tym moja skromna osoba) zareagowali żywiołowo w mediach społecznościowych na ten fakt. Szampana, koksu i prostytutek życzono sobie wzajemnie na każdej możliwe płaszczyźnie. Niektórzy poszli w tango, inni symbolicznie uczcili brak tego mapeta na ławce trenerskiej Knicks. Są też tacy, którzy zapewne daliby mu jeszcze szansę, ale: TAKI MAMY PROCES DEREK.

Jednak od początku sezonu jest to już piąte zwolnienie głównego szkoleniowca z posady. Czy słusznie on oraz pozostali jego koledzy zostali zwolnieni?

O niektórych zwolnieniach wspominałem w poprzednich wpisach, ale nie zagłębiałem się w ten temat tak dokładnie.

I teraz uznałem, że jest do dobry czas na wspominki i podsumowanie. 


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Phoenix Suns: Ait't No Sunshine

Witam w nowym roku. 

Jak tam? Okrzepliście już po sylwestrowych balach i domówkach? To dobrze bo dzisiejszy temat jest bardzo poważny. Nie sugerujcie się tytułem. Nie będzie funky i disco lat 70/80, tylko prawdziwe zaćmienie słońca w Arizonie. 

Słoneczka zostały wchłonięte przez jakąś ciemną materię lub złych ludzi w kosmosie (kto widział nowe dzieło o panach w szlafrokach walczących na latarki wie o czym piszę) i nagle nad słoneczną prerią zrobiło się ciemno jak... ciemno. 

Złowrogi mrok spowił Phoenix, ale jak to najczęściej bywa: można gdzieś tam dostrzec promyczek nadziei, który ledwo żarzy się na horyzoncie. 

Zatem jest punkt odniesienia by wyruszyć w podróż. Jest motywacja by zapakować toboły i ruszyć karawaną w kierunku światełka w tunelu.

Albo dotrą do raju i ziemi obiecanej, albo na tą planetę gdzie Vin Diesel miał takie śmieszne oczy, przebojowe okularki i za pomocą noża mordował potwory.


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Phoenix Suns: Podsumowanie Sezonu 2014-2015

W poprzednich rozgrywkach Słoneczka z Arizony wyglądały jak młody chłopak, który na lokalnej potańcówce przez przypadek otarł się dłonią o piersi najładniejszej dziewczyny we wsi. Pozostałych 8 kolegów z nią potańczyło i nawet coś więcej uskuteczniło, a Słoneczku pozostało tylko wspomnienie tej kilkusekundowej przyjemności i rozmyślanie nad pytaniem: czemu we Wschodniej części wsi dziewczyny są śmielsze i bardziej chętne.

Ach młodość...

Postanowiono, że na następną potupajkę kupi się lepsze mokasyny, wyprasuje dres oraz wykrochmali koszulę. O włosach na żel nie będę wspominać, gdyż jest to już wpisane w kanon i w myśl zasady "Jak masz to stawiaj" nikt nie odchodzi od tego zwyczaju.

Tak odpicowani, pewni siebie i z kilkoma nowymi tekstami na podryw, udali się do remizy sołtysa Silvera by tym razem doświadczyć czegoś więcej niż lekkiego muśnięcia powabnej piersi. 

Przypominali trochę Gang Olsena: "Klawo jak cholera!"

Jak się kończyły przygody pociesznych Duńczyków, wie chyba każdy kto ma TV w domu.


niedziela, 15 lutego 2015

Phoenix Suns: Odciąć hydrze jedną głowę?

To się narobiło z tymi rozgrywającymi w Phoenix. Na rynek pełen przekupek został wywieziony na taczce trzon zespołu w sezonie poprzednim: Goran Dragic. Okazało się, że pomysł z 3 rozgrywającymi był fajny, ale tylko na papierze. Teraz szuka się chętnego na usługi Słoweńca, i to najlepiej kogoś z wielkim gestem, kto nie tylko wybawi ich od kłopotu, ale również podreperuje skład ekipy z Arizony.

Jak na razie wszystko rozbija się o przysłowiowy kaktus. Suns mają teraz kilka opcji z których muszą wybrać jak najlepiej, by znowu nie spaść w hierarchii na Zachodzie. 

Jaki los czeka "Dragona" przed 19 lutego?


czwartek, 29 stycznia 2015

Walka o 8 miejsce na dzikim Zachodzie

Co się dzieje na Wschodzie to jest kosmos. Drużyny z ujemnym bilansem zaczynają rozsiadać się na miejscach premiowanych awansem do PO, a na Zachodzie ligi trwa mordercza walka o 8 pozycję. W zeszłym sezonie Phoenix Suns stali się ofiarą nierówności i niesprawiedliwości pomiędzy konferencjami. Słońca miały bilans lepszy niż cztery zespoły, które awansowały do PO ze Wschodu. Jednak poprzedni sezon to już historia, a jak wiemy ta lubi się powtarzać. 

Teraz ponownie czeka nas powtórka z rozrywki. Wschód to Wschód, a na dzikim Zachodzie Suns, Pelicans i Thunder walczą o awans. Ta walka będzie ozdobą ostatnich tygodni przed zakończeniem sezonu regularnego. Oczekiwanie na minimalne potknięcie rywala i zaawansowana matematyka będą towarzyszyć fanom do ostatniego meczu. Dziś sprawdzę, kto ma największe szanse na awans do najlepszej 8 Zachodu.