niedziela, 9 listopada 2014

Steve Nash czy $teve Ca$h?


Jego kariery w Dallas i Phoenix nie trzeba nikomu chyba przedstawiać. Jego trade do Lakers był małym zaskoczeniem. Idąc śladami takich zawodników jak Gary Payton czy Karl Malone chciał zdobyć swój pierwszy tytuł mistrzowski w barwach Lakers na "doczepkę", gdzie szykowała się drużyna zdolna do walki o najwyższe cele. Drużyna w której 2 krotny MVP ligi mógłby dołożyć kilka cegiełek pod nowy - mistrzowski - fundament. Ale po kolei.

piątek, 7 listopada 2014

Niedźwiedzi sen

NBA to specyficzna liga. Kiedy Lakers mieli w swoich szeregach Magica Johnsona, każdy chciał mieć wysokiego PG. Kiedy Detroit "Bad Boys" Pistons grali 3 obrońcami, każdy chciał mieć takie trio. Kiedy Shaq i Kobe niszczyli rywali w LAL każdy chciał mieć takie "One-Two Punch" w swoich szeregach. Kiedy Boston sprowadził Raya Allena i Kevina Garnetta do Celtics by wspomogli Paula Piercea każdy chciał mieć takie Big3. Teraz kiedy zespołowa koszykówka San Antonio Spurs zmiażdżyła Miami Heat, które to hołdowało spuściźnie "łączenia sił" z Bostonu, nagle okazało się, że każdy chce mieć taki kolektyw graczy, który tak dzieliłby się piłką jak tegoroczni mistrzowie.

W obecnym sezonie najwięcej czasu poświęca się na omawianie słabego startu Cavs, 0-5 Los Angeles Lakers, monitorowaniu zdrowia Derrica Rosea, tankowaniu 76ers oraz niszczącej sile Wojowników z Golden State. Gdzieś na uboczu tego wszystkiego mistrzowie obrony - czyli aspektu który nie jest tak usilnie przez wszystkich kopiowany - rozgrywają najlepszy start sezonu w historii organizacji. Mowa oczywiście o Miśkach z Memphis.

czwartek, 6 listopada 2014

Hera, Koka i Kardashianki



Z okazji dzisiejszych urodzin Lamara Odoma piosenka:

Lamar Odom nieśmiałym chłopaczkiem był
Który grzecznie w Los Angeles Clippers grać chciał


Diler sprzedał za rogiem mu działki trzy

I tak na jeden sezon do Miami pojechał


Hera, koka, hasz, LSD

Wrócisz do LA mu zapowiedzieli
LSD, hera, koka i hasz
W zamian za Shaqa do Staples Center wracasz!

środa, 5 listopada 2014

Shut up! And give me my money! cz.1




Takimi o to słowami kilkunastu zawodników (zapewne poprzez swoich agentów) zwróciło się do swoich włodarzy, w celu przedłużenia kontraktu z ich drużyną, za nie małe - jak zaraz przeczytacie - pieniądze.
Ostatnio na świeczniku są gracze z naboru który miał miejsce w 2011. Tych którzy "przybili" piątkę ze swoimi dotychczasowymi pracodawcami i pozostawią swoje talenty na co najmniej 4 lata jest kilku.

Dziś przyjrzymy się 3 najświeższym milionerom, którym tusz jeszcze nie zdążył dobrze wyschnąć na kontrakcie.

wtorek, 4 listopada 2014

31 palących pytań na początek sezonu


Machina wystartowała. Koła i zębatki poszły w ruch. Patrząc po formie niektórych zespołów biegi nie do końca jeszcze zaskoczyły, ale nie ma co się dziwić, nie minął nawet pierwszy tydzień 69 sezonu NBA. Jest to jednak dobry czas na zadanie kilku prostych pytań. Pytań z których będę się mógł rozliczyć w czasie przerwy na All-Star Weekend oraz na zakończenie sezonu zasadniczego.

Pojedziemy alfabetycznie:

# 76ers - czy zobaczymy w tym sezonie Joela Embida na parkiecie?

Nie. Będzie skrywany pod płachtą jak w poprzednim sezonie Nerles Noel. A nóż widelec przez niego wygrają jeszcze ze 2 mecze? Przykro patrzeć na to co się dziej z tą organizacją. Ale przez zgarniane talenty w loterii draftowej kłania się powiedzenie - w szaleństwie jest metoda.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Czy Jax pociągnie za spust?


Dziś świat obiegła informacja o możliwej wymianie na linii Knicks - Pacers. Nic nie jest jeszcze ustalone i może to być zwykła plotka, ale mnie jako fana drużyny z NY ta ciekawostka bardzo zainteresowała.

Otóż:
w stronę Pacers powędrowałby J.R Smith, który ma problemy z dostosowaniem się do "trianfle offense" natomiast Knicks pozyskali by swojego byłego gracza Chrisa Copelanda, który idealnie wpasowałby się w nowy system.


Rzut warty 20,000 punktów?


"ANYTHING IS POSSIBLE!" grzmiał kiedyś Kevin Garnett po zdobyciu mistrzostwa z Bostońskimi Celtami. Tak więc czy jeden rzut może być warty aż 20 tyś. punktów? Oczywiście, że tak! Carmelo Anthony podczas wczorajszego meczu przeciwko Charlotte Hornets potrzebował jedynie 1 rzutu za 3 punkty by tego dokonać. Po asyście do Shanea Larkina Melo stał się członkiem klubu graczy NBA, którzy w swojej karierze rzucili 20 tyś. lub więcej punktów. Takich zawodników jest 40 w całej historii ligi, a tylko 5 z nich dokonało tego będąc młodszym od wczorajszego bohatera NY. Są to: Wilt Chamberlain, Oscar Robertson, Michael Jordan, Kobe Bryant oraz Lebron James. Zacne grono!