poniedziałek, 3 listopada 2014

Czy Jax pociągnie za spust?


Dziś świat obiegła informacja o możliwej wymianie na linii Knicks - Pacers. Nic nie jest jeszcze ustalone i może to być zwykła plotka, ale mnie jako fana drużyny z NY ta ciekawostka bardzo zainteresowała.

Otóż:
w stronę Pacers powędrowałby J.R Smith, który ma problemy z dostosowaniem się do "trianfle offense" natomiast Knicks pozyskali by swojego byłego gracza Chrisa Copelanda, który idealnie wpasowałby się w nowy system.




O potencjalnym wymienieniu chimerycznego Smitha do zespołu z Indiany wspominałem już we wcześniejszym swoim wpisie Co dalej z Indianą? jednak nie "sparowałem" go z Chrisem.

NY mają bardzo ambitne plany na lato 2015. Wtedy z ich ksiąg zejdą ogromne kontrakty Amare Stoudemirea oraz Andrei Bargnaniego. Wtedy to na rynku pojawi się kilka wielkich nazwisk, które Jackson chciałby ściągnąć do Knicks. Wspomnę tylko Marca Gasola, który podobnie jak jego starszy brat Pau idealnie odnalazł by się w systemie który dał Jacksonowi aż 11 mistrzowskich pierścieni. Aby mieć fundusze na skuszenie kogoś maksymalnym kontraktem już podjął kilka kroków:
  • Próbował namówić Melo do podpisania mniejszego kontraktu, jednak jak wiemy ten łaskawie zostawił na stole "tylko" 5 mln zielonych
  • Nie przedstawił oferty dla najlepszego obrońcy w zespole - Imana Shumperta. Powoduje to, że po obecnych rozgrywkach Shumpert stanie się zastrzeżonym wolnym agentem, a patrząc na sposób w jaki odnajduje się w "trójkątach" oraz jego wartość po bronionej stronie parkietu, ktoś inny może zrobić psikusa NY i podbić jego wartość niebotycznie. Co wówczas zrobi Jax? Tego nie wie nikt.
  • Nie przedstawił również oferty dla Shanea Larkina. Po tym sezonie zostanie on wolnym agentem, a NY będą bogatsi o ok. 1 mln. 
J.R Smith ma w swoim kontrakcie opcję zawodnika, która pozwala mu pozostać z Knicks jeszcze przez następny sezon za cenę ok. 6,4 mln dolarów. Dodając do tego brak zrozumienia dla systemu "trójkątów", problemy jakie stwarza poza parkietem, oraz na nim (pamiętna akcja "sznurówkowa") automatycznie nominuje go do pierwszeństwa na liście transferowej. Kolejnym dowodem na to, że Jax po cichu chce się pozbyć Smitha jest, przedłużenie kontraktu dla Tima Hardawaya jr. Syn legendarnego rozgrywającego m.in. Golden State oraz Miami bardzo dobrze pokazał się podczas swojego debiutanckiego roku. Wybrany z 24 numerem w drafcie, chłopak pokazał ogromny potencjał ofensywny. Obecny backcourt NY jest bardzo przeładowany. Moim zdaniem Smumpert powinien występować w S5 a Hardaway jr. powinien objąć rolę sixth mana. Widocznie Jax myśli podobnie. 

Gdzie w tym wszystkim jest J.R Smith? no właśnie. Zabierałby niepotrzebnie minuty ww. zawodnikom, a odsunięty na dalszy plan, przez redukcję minut na boisku, przełożyłby to na popsucie chemii w zespole. Dlatego nie dziwię się, że Jackson chce oddać niewygodnego gracza gdzieś indziej.

Teraz rodzi się pytanie czy Indiana jest na to gotowa? Strata 2 czołowych strzelców z pewnością odbije się na ataku. Smith to zawodnik, który teoretycznie tylko potrafi rzucać. Kiedy ma dzień jest nie do zatrzymania. Jednak jego humory mogą odstraszyć Larrego Birda przed tą transakcją. Co prawda potrafił utrzymać w ryzach Lanca Stephensona, jednak czy starczy mu sił na J.R? Dodatkowo mogą stracić bardzo przydatnego gracza jakim jest Copeland. Chłopka potrafi rzucić za 3, grać tyłem do kosza i wjechać w pomalowane oraz zbierać. Może grać na SF lub jako rozciągający grę rzutami za 3 PF, wiec idealnie pasowałby do obecnej drużyny z NY. Co prawda był już ich zawodnikiem, lecz wówczas nie zaskarbił sobie zaufania ówczesnego trenera Mikea Woodsona, nawet podczas dobrych występów kiedy to Melo Anthony nabawił się kontuzji. Wybrał ofertę Pacers jako wolny agent i podpisał z nimi 2 letni kontrakt, który schodzi po tych rozgrywkach, co jest jeszcze bardziej na rękę Knicks. W obecnym sezonie, na skutek braków kadrowych spowodowanych kontuzjami, Chris dostaje więcej minut, co przekłada na bardzo dobrą grę, i udowadnia, że kiszenie go na ławce w poprzednim sezonie było błędem.

Wymiana na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo lukratywna dla obydwu stron. Jednak problemy o których wspomniałem, mogą ją pokrzyżować. Indiana dostałaby nieprzewidywalną pierwszą opcję w ataku, a NY dobrego gracza ze schodzącym kontraktem. 

Jako fan NY nie przestaję wierzyć, że kiedy dojdzie do dopięcia tej lub jakiejkolwiek transakcji z udziałem J.R Smitha Jaxowi nie zadrży ręka i pociągnie za spust...



2 komentarze:

  1. Nie mam absolutnie nic przeciwko oddaniu Smitha za Copelanda. Chociaż wydaje mi się czasami, że Chris trochę forsuje niektóre trójki.

    OdpowiedzUsuń