poniedziałek, 3 listopada 2014

Rzut warty 20,000 punktów?


"ANYTHING IS POSSIBLE!" grzmiał kiedyś Kevin Garnett po zdobyciu mistrzostwa z Bostońskimi Celtami. Tak więc czy jeden rzut może być warty aż 20 tyś. punktów? Oczywiście, że tak! Carmelo Anthony podczas wczorajszego meczu przeciwko Charlotte Hornets potrzebował jedynie 1 rzutu za 3 punkty by tego dokonać. Po asyście do Shanea Larkina Melo stał się członkiem klubu graczy NBA, którzy w swojej karierze rzucili 20 tyś. lub więcej punktów. Takich zawodników jest 40 w całej historii ligi, a tylko 5 z nich dokonało tego będąc młodszym od wczorajszego bohatera NY. Są to: Wilt Chamberlain, Oscar Robertson, Michael Jordan, Kobe Bryant oraz Lebron James. Zacne grono!


Najlepszym z tego wszystkiego jest to, że Melo nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jeżeli chodzi o zdobycze punktowe. Nowa filozofia jaką wprowadza małymi kroczkami nowy prezes zespołu z NY - legendarny Phil Jackosn - czyli popularnie zwane "trójkąty" nie doprowadzi Anthonego do ponownego założenia korony "króla strzelców" ligi. Melo dokonał tego w 2013 roku, kiedy to ze średnią 28,7 punktu na mecz przewodził lidze w trafieniach do kosza. Warto wspomnieć, że wyprzedził on wtedy Kevina Duranta. KD zabrakło "jedynie" 70 punktów by wyprzedzić Melo i sięgnąć po 4 tytuł najlepszego strzelca z rzędu. Ówczesny styl gry Knicks nastawiony był na izolację, co bardzo pomogło w osiągnięciu indywidualnego sukcesu dla Carmelo. W grze 1 na 1 jest on nie do zatrzymania. Bez znaczenia czy gra tyłem do kosza, wbija się w pole 3 sekund czy wykorzystuje minimalne spóźnienie obrońcy w rzucie z półdystansu lub dystansu. Nowa filozofia jest oparta na ruchu graczy bez piłki, co generuje czyste pozycje rzutowe dla każdego z 5 przebywających na parkiecie graczy. Nie oznacza to jednak zmniejszenia ilości zdobywanych punktów przez gwiazdę zespołu. Po 3 rozegranych meczach średnia jego punktów wynosi 25, więc wspinaczka po drabinie najlepszych strzelców wciąż trwa!

Skoro mowa o indywidualnych osiągnięciach sprawdźmy o kim możemy jeszcze usłyszeć w tym sezonie:

Punkty:

  • Kobe Bryant potrzebuje 201 punktów by przekroczyć barierę 32 tyś punktów oraz 494 punktów by wyprzedzić Michaela Jordana i zając 3 miejsce na iście najlepszych strzelców wszech czasów
  • Dirk Nowitzki potrzebuje 105 by zając 9 miejsce na tej liście
  • Paul Pierce potrzebuje 127 by przegonić Jerrego Westa na miejscu 17.
  • Tim Duncan 133 by wskoczyć na miejsce 18.
  • Lebron James 112 by być na miejscu 24.

Rzuty za 3:
  • Jason Terry potrzebuje 33 celnych trójek by zająć 3 miejsce najlepiej punktujących za 3 w historii i przegonić Jasona Kidda
  • Paul Pierce potrzebuje ich 19 by wskoczyć na 4 miejsce na tej liście

Zbiórki:
  • Kevin Garnett potrzebuje 21 by wskoczyć na 9 miejsce najlepiej zbierających wszech zczasów
  • Tim Duncan z kolei potrzebuje 260 by wejść do pierwszej 10 

Przechwyty: 
  • Kobe Bryant potrzebuje 20 by wskoczyć na 14 miejsce "złodziej" wszech czasów
  • Paul Pierce 16 by być wśród najlepszych 20.

Bloki:
  • Tim Duncan potrzebuje 102 "czap" by przesunąć się na 6 miejsce najlepiej blokujących
  • Kevin Garnett potrzebuje 17 by przesunąć się na 17 miejsce tej listy.

Asysty: tu w jako jedynej kategorii w obecnym sezonie nic znaczącego się nie wydarzy i patrząc w jakim kierunku idzie ewolucja rozgrywającego w tej w obecnych czasach pierwsza trójka czyli: John Stockton, Jason Kidd oraz prawdopodobnie kończący karierę Steve Nash może spać spokojnie i nie martwić się utraty swojego miejsca na podium.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz