Nie był to łatwy sezon dla ekipy Mo-Town. Emocje fanów były wystawione na niełatwą przeprawę. Był to istny rollercoaster, który niestety częściej gościł w dolnych rejonach torów, niż znajdował się na ich szczycie.
Jednak te kilka szalonych amplitud w trakcie rozgrywek pozwoliło fanom nie popaść w depresję. Nie dość, że ich rodzinne miasto zamienia się w obraz po wybuchu bomby atomowej, to jeszcze ukochana drużyna popada w nijakość.
Ale pojawiło się światełko w tunelu.
Szalona kolejka ma nowego motorniczego i konduktora w jednym. Ta osoba ma jasno wytyczony cel podróży oraz bezlitośnie pozbywa się gapowiczów.






