I zbliżamy się do końca ogromnego szału zakupów. To co się działo mogę porównać do "czarnego piątku" który ma miejsce w USA zaraz po Święcie Dziękczynienia. Prezydenci oraz GMowie klubów rzucili się na zawodników niczym omamione zniżkami i promocjami społeczeństwo Ameryki Północnej.
Może nie było wzajemnego tratowania ze skutkiem śmiertelnym, jednak wyrywanie sobie zawodników z rąk do rąk to już inna para kaloszy.
Nie ma co się już rozdrabniać na poszczególne dni. Jadę z koksem do samego końca, czyli do dnia dzisiejszego.
Wszystkie umowy zaklepane/zawarte od 5 lipca do dziś opisane poniżej.
Zapraszam!





