poniedziałek, 10 listopada 2014

Shut up! And give me my money! cz.2

Tak jak obiecałem wracam z drugą częścią przeglądu nowobogackich zawodników z draftu 2011. Część pierwszą zestawienia znajdziecie w tym miejscu.



# Nikola Vucevic pozostanie z Orlando Magic na 4 lata za 54 mln dolarów.

Młody Czarnogórzec został wybrany w drafcie 2011 roku z numerem 16 przez Filadelfię 76ers, gdzie rozegrał 1 sezon. W 51 występach w mieście braterskiej miłości notował średnio: 6 punktów, 5 zbiórek i 1 blok. Rok później stał się częścią wymiany pomiędzy aż 4 zespołami, która miała głównie na celu oddanie Dwighta Howarda do Lakers. Tak Nikola trafił do Orlando, gdzie z braku podstawowego centra dano mu szansę. W pierwszym roku w barwach Magic zanotował linijkę: 13 punktów, 12 zbiórek, 2 asyst i 1 bloku na mecz w czasie 33 minut spędzanych na parkiecie. Dodatkowo w grudniu 2012 podczas meczu z Miami Heat ustanowił nowy rekord zbiórek w jednym meczu dla organizacji Orlando. Nikola w tym meczu zebrał łącznie 29 piłek po obu stronach tablicy. Rok później kontuzje pozwoliły mu na rozegranie tylko 57 gier w sezonie.


Patrząc na zespoły, które brały udział we wspomnianej wymianie, najlepiej na tym wyszli właśnie Orlando. Pozbyli się co prawda kapryśnego Howarda, który odchodząc był najlepszym centrem w lidze, jednak pozyskali młody talent który z miejsca stał się bardzo ważnym punktem drużyny Magic, która postawiła na przebudowę. W poprzednim drafcie pozyskali Victora Oladipo. Ciekawego gracza na pozycję 1 i 2. W tym drafcie wybrali niezwykle atletycznego Arona Gordona oraz dobrze zapowiadającego się Elfrida Paytona. Dodając do tego Tobiasa Harrisa mamy startową piątkę złożoną z młodych i bardzo zdolnych koszykarzy, przed którymi kariera w NBA się dopiero otwiera. Nikola po 7 meczach tego sezonu notuje średnio: 19 punktów, 12 zbiórek, 2 asysty i 1 blok. Dodając do tego morderczy rzut z półdystansu, mogę śmiało stwierdzić, że on jeszcze nie pokazał na co go tak naprawdę stać. Brawa dla Orlando za odkrycie talentu oraz mądrą politykę draftową. Gdyby jeszcze zdecydowali się na wymianę trenera, byłoby idealnie.

Jaki Ciekawostkę mogę podać, że każde z dużych nazwisk biorących udział we wspomnianej wymianie, nie gra już w tych drużynach do których trafili. Howard opuścił Lakers dla Houston, Iguoadala przeszedł z Denver do Golden State, a Andrew Bynum nie zagrał ani minuty w barwach 76ers.


# Alec Burks pozostanie z Utah Jazz na 4 lata za 42 mln dolarów

Można by o nim powiedzieć, że to szara eminencja Jazzmanów. Wybrany w drafcie 2011 z 12 numerem nigdy przez dwa sezony nie awansował do wyjściowego składu. Wówczas jego średnie z ławki wynosiły: 7 punktów i 2 zbiórki w niespełna 17 minut spędzanych na parkiecie. Sezon 2013-2014 przyniósł zwyżkę formy, a co za tym idzie wzrost statystyk i kilkukrotny start w wyjściowym składzie. Od tego sezonu regularnie wychodzi w S5 oraz notuje 14 punktów, 3 zbiórki oraz 3 asysty. Niezwykle szybki gracz, który lubi wjeżdżać pod kosz i tam szukać szansy na punkty. Ma dobrą rękę na półdystansie oraz okazjonalnie trafia za 3. Można go określić mianem rasowego SG. Idealnie pasuje do ekipy Jazz, która po raz kolejny zaczyna przebudowę.

Ostatnio zdobył odrobinę uwagi zabójczym crossem, którym to minął samego Kobe Bryanta.


#Kenneth Faried pozostanie z Denver Nuggets na 4 lata za 50 mln dolarów.

Nie mogło stać się inaczej. Jeden z najbardziej atletycznych PF młodego pokolenia pozostał w Denver. 22 pick draftu dzięki swojej etyce pracy oraz stylowi gry dorobił się przydomku "Manimal" Twardo grający w obronie, szybko wracający do kontry silny skrzydłowy w barwach Nuggets zdobywał średnio 13 punktów, 9 zbiórek oraz 1 blok na mecz. Nowy sezon rozpoczął jako świeżo upieczony złoty medalista mistrzostw świata, gdzie był wyróżniającym się graczem w kadrze USA. Uwielbiany przez kibiców za twardą postawę na boisku oraz energetyzujące dunki. Co prawda, zarząd klubu przez pewien czas dawał do zrozumienia, że Faried jest dostępny na rynku transferowym. Miało dojść do wymiany z New York Knicks gdzie głównymi bohaterami byli by Iman Shumpert oraz właśnie Faried. Do wymiany jednak nie doszło, a zarząd zrozumiał wartość jaką Kenneth wnosi dla drużyny. Poprzedni sezon był bardzo trudny dla graczy ze stanu Kolorado. Zmiana trenera pociągnęła za sobą zmianę stylu gry, który był wizytówką Nuggets. Dodając do tego "szpital" jaki zwitał do drużyny nie udało się awansować do rozgrywek posezonowych. Strat tego sezonu również jest bardzo trudny. Nuggets zajmują na chwilę obecną ostatnią lokatę na zachodzie. Kenneth zdobywa o 2 punkty mniej niż w poprzednich rozgrywkach. Czy Nuggets wygrzebią się dołka? Sezon dopiero się rozpoczyna!

   
Na tym zakończymy na dziś przegląda rocznika 2011. Część 3 oraz opis 3 wielkich obrońców bez przedłużenia kontraktu już wkrótce. Stay tuned!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz